Press "Enter" to skip to content

Smartfon w dłoni i… pogłębiające się kryzysy. Co dorośli przestali zauważać u dzieci?

Jeszcze nigdy Młode Pokolenie nie dorastało pod tak silną presją. Świat online nie wyłącza się po dzwonku szkolnym, a liczba polubień potrafi znaczyć więcej niż szkolna ocena, czy dobre słowo od kogoś bliskiego. Samotność, lęk, depresja, hejt w sieci i nieustanna potrzeba bycia „wystarczająco dobrym” stają się codziennością wielu dzieci i nastolatków. Skalę zjawiska potwierdzają twarde dane instytucji zdrowia publicznego. Szacuje się, że około 30% młodych ludzi w szkołach średnich – wykazuje objawy depresyjne, 36% uczniów (wśród klas maturalnych) potwierdza, że w ostatnim roku „lepiej byłoby się nie obudzić”. To sygnały mocno alarmowe, których nie możemy ignorować!

Młode Pokolenie pod presją…

Z roku na rok rośnie liczba młodych osób zgłaszających trudności emocjonalne. Psychologowie i pedagodzy wskazują na kilka kluczowych czynników takich jak niestabilność społeczna, presja szkolna, napięcia w relacjach rodzinnych, a także wpływ mediów społecznościowych. Dla wielu młodych ludzi świat online stał się główną przestrzenią budowania tożsamości i relacji. To tam szukają akceptacji, wsparcia i przynależności. Jednak ta sama przestrzeń bardzo często generuje porównywanie się, lęk przed odrzuceniem, uzależnienie od reakcji innych czy narażenie na hejt.

Dzieci i młodzież dorastają dziś w rzeczywistości nieustannej ekspozycji. Każde zdjęcie, każda wypowiedź może zostać oceniona, skomentowana, wyśmiana. Stanowi to znaczące obciążenie dla rozwijającego się funkcjonowania emocjonalnego i poznawczego młodych osób. – podkreśla Piotr Szwędrowski, ekspert zdrowia psychicznego, Fundacja Rozwoju Młodego Pokolenia, twórca kampanii #SztukaNiesiePomoc – Artyści dla Młodego Pokolenia. – Młody mózg jest szczególnie wrażliwy na bodźce związane z oceną społeczną. Liczba polubień czy komentarzy bywa dla nastolatka realnym miernikiem własnej wartości. Gdy reakcje są negatywne lub gdy ich brakuje pojawia się frustracja, smutek, a czasem poczucie wykluczenia – dodaje.

Zasada 4Z – prosty przepis  wychodzenia z kryzysów

Rodzice i nauczyciele często zastanawiają się, jak rozpoznać, że dzieje się coś niepokojącego. Specjaliści wskazują na zmiany w zachowaniu takie jak wycofanie z relacji, nagłe pogorszenie wyników w nauce, problemy ze snem, drażliwość, utratę zainteresowań, a także sygnały werbalne świadczące o niskim poczuciu własnej wartości. – Najważniejsze jest to, by dziecko wiedziało, że nie jest samo. Czasem jedna uważna rozmowa, jedno pytanie zadane bez oceniania może uratować zdrowie, a nawet życie. Dlatego też, od kilku lat prowadzimy działania edukacyjne i profilaktyczne w szkołach, organizując warsztaty dla uczniów, rodziców i nauczycieli. Celem jest wzmacnianie odporności psychicznej, rozwijanie kompetencji w zakresie regulacji emocji oraz tworzenie bezpiecznego i wspierającego środowiska.– mówi ekspert.

W relacji z dziećmi i młodzieżą coraz częściej mówi się o tzw. zasadzie 4Z, która stanowi praktyczny drogowskaz dla każdego z nas, wspierających młodych ludzi i zapobieganiu  kryzysom. To cztery proste kroki: Zauważ, Zapytaj Zaakceptuj, Zareaguj. Najpierw trzeba uważnie zauważyć zmianę w zachowaniu dziecka – wycofanie, smutek, drażliwość czy nagłe pogorszenie funkcjonowania. Do zauważania niezbędne jest… zatrzymać się – czyli odłożyć telefon, obowiązki, pośpiech i dać przestrzeń na spokojną rozmowę. Kolejny krok to zapytanie z troską i bez ocenienia o samopoczucie, o emocje. Następnie ważne, abyśmy przyjęli komunikat z akceptacją – przyjmuje komunikat i stan, w jakim druga osoba się znajduje. Ostatnim elementem jest zareagować, czyli realne wsparcie, a w razie potrzeby skorzystanie z pomocy specjalisty.

Zasada 4Z przypomina dorosłym, że najważniejsza jest obecność i uważność. Dzieci rzadko mówią wprost „mam kryzys”. One wysyłają sygnały. Naszą rolą jest je dostrzec
i odpowiedzialnie zareagować
.
– podkreśla Piotr Szwędrowski.

#SztukaNiesiePomoc – Artyści dla Młodego Pokolenia

Odpowiedzią na narastający kryzys jest Akcja społeczna #SztukaNiesiePomoc – Artyści dla Młodego Pokolenia. To inicjatywa łącząca twórców, muzyków, aktorów i ludzi kultury wokół wspólnej idei wsparcia zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Projekt zakłada m.in. organizowanie paneli dyskusyjnych podczas ważnych Konferencji i Kongresów, aby pobudzać debatę publiczną, że wspieranie Młodego Pokolenia to nie jest chwilowa moda, ale absolutna konieczność. Fundacja chce przełamywać tabu wokół problemów psychicznych oraz pokazywać, że proszenie o pomoc jest oznaką siły, a nie słabości.

Artyści i ludzie kultury mają ogromną moc oddziaływania. Dla wielu Młodych ludzi są autorytetem większym niż dorośli z najbliższego otoczenia. Jeśli mówią o emocjach,
o kryzysach i wychodzeniu z nich – dają przyzwolenie na szczerość i szukanie wsparcia. Ambasadorami akcji są znani i cenieni artyści tacy jak Sonia Bohosiewicz, Adam Woronowicz i Paweł Deląg. Już 3 marca na XI Europejskim Kongresie Samorządów będziemy rozmawiać
o tym, że zdrowie psychiczne nie jest wyłącznie prywatną sprawą rodziny czy szkoły.
To wspólna odpowiedzialność całego społeczeństwa – instytucji, mediów, środowisk opiniotwórczych i świata kultury
. – podkreśla Piotr Szwędrowski.

Wspólna odpowiedzialność

Kluczem do poprawy kondycji psychicznej Młodego Pokolenia jest współpraca, której nie ma bez dialogu. Potrzebne są systemowe rozwiązania, większa dostępność specjalistów, skuteczne działania na poziomie lokalnym oraz codzienna uważność każdego z nas – dorosłych. Ważne jest budowanie przestrzeni do rozmowy bez ocen, bagatelizowania oraz porównań.

Zdrowie psychiczne Młodego Pokolenia to długoterminowa inwestycja całego społeczeństwa. Jeśli dziś nie damy dzieciom odpowiedniego wsparcia, jutro zapłacimy za to jako wspólnota. Dlatego tak ważne jest, by działać razem – rodzice, szkoły, samorządy, eksperci oraz Artyści. – podsumowuje Piotr Szwędrowski.

Akcja #SztukaNiesiePomoc – Artyści dla Młodego Pokolenia pokazuje, że rozmowa
o emocjach może wyjść poza gabinet psychologa, czy terapeuty i może się stać częścią debaty publicznej bez wstydu czy lęku przed oceną. A to pierwszy krok do realnej zmiany takiej, w której Młody człowiek nie zostaje sam ze swoim kryzysem.

Be First to Comment

Dodaj komentarz